Przepisanie majątku na małoletnie dziecko a skarga pauliańska
„Były mąż przepisał mieszkanie na córkę, a ja zostałam z wyrokiem i komornikiem. Czy to w ogóle da się odkręcić? Przecież to dziecko, nie chcę nikogo krzywdzić…” – to jedno z najczęstszych zdań, które słyszę, gdy w grę wchodzi skarga pauliańska małoletni. Rozumiem Twój stres. Chcesz spokojnie i uczciwie domknąć sprawę, bez rodzinnej wojny i bez niepotrzebnych dramatów. I da się to zrobić.
W mojej praktyce widzę to regularnie: rodzic z długami robi darowiznę na dziecko, licząc, że „wiek chroni”. A potem pojawia się pytanie, czy możliwy jest pozew przeciwko małoletniemu i jak przebiega reprezentacja dziecka w sądzie. Poniżej wyjaśniam krok po kroku, jak to działa – ludzkim językiem i na żywym przykładzie z sali sądowej.
„Mieszkanie na córkę” – czy wiek chroni?
Krótko: nie. Sam fakt, że obdarowanym jest małoletni, nie blokuje skargi pauliańskiej. Jeżeli rodzic-dłużnik przepisuje majątek na dziecko po to, żeby utrudnić lub uniemożliwić egzekucję, sąd może uznać taką darowiznę za bezskuteczną wobec wierzyciela. Co to znaczy w praktyce? Że po wygraniu sprawy możesz prowadzić egzekucję z tego konkretnego mieszkania czy działki – tak, jakby darowizny nie było.
Przy darowiźnie na dziecko nie musisz wykazywać złej wiary po stronie dziecka. To świadczenie „za darmo” – i to wystarczy, aby otworzyć drogę do skargi (dziecko nie płaciło, więc nie ryzykuje „utraty” swoich pieniędzy). Sąd bada przede wszystkim świadomość dłużnika, który robił darowiznę: czy wiedział, że krzywdzi wierzyciela.
Darowizna na dziecko a skarga pauliańska – co muszę udowodnić?
- Masz realną, wymagalną wierzytelność (w praktyce najpierw uzyskuję wyrok przeciwko dłużnikowi – to porządkuje sprawę).
- Dłużnik przestał być wypłacalny albo stał się mniej wypłacalny przez darowiznę.
- Darowizna była bezpłatna – to kluczowe przy dziecku.
Nie udowadniasz, że dziecko „wiedziało” lub „chciało”. Dziecko jest tu formalnie stroną, bo stało się właścicielem rzeczy, ale postępowanie nie ocenia jego winy. Ważne: nie „przerzucasz długu” na dziecko, tylko otwierasz sobie możliwość egzekucji z darowanego składnika majątku.
Kto reprezentuje dziecko w sądzie?
Technicznie składasz pozew przeciwko małoletniemu (np. „Małoletnia Anna Nowak”), ale dziecko nie występuje samo. Wchodzi tu w grę reprezentacja dziecka przez rodziców albo – jeśli jest konflikt interesów – przez kuratora.
- Zasadniczo dziecko reprezentują rodzice jako przedstawiciele ustawowi.
- Jeżeli darczyńcą jest jeden z rodziców (albo oboje), powstaje konflikt interesów. Wtedy sąd rodzinny wyznacza kuratora procesowego dla dziecka. Kurator dba wyłącznie o interes małoletniego.
- Ty w pozwie możesz od razu wskazać, że konieczny będzie kurator – to przyspiesza sprawę.
Brak świadomości dziecka
Najczęstszy lęk brzmi: „Ale moje dziecko miało 5 czy 10 lat, ono nic nie rozumiało”. I dobrze, bo nie musi. Przy darowiźnie liczy się przede wszystkim zachowanie dłużnika. W sądzie często mówię wprost: dziecko nie jest „winne”, ono tylko formalnie jest właścicielem rzeczy, którą dłużnik chciał wyłączyć spod egzekucji. Takie poukładanie tematu zwykle obniża temperaturę sporu.
Koszty sądowe przy dziecku
- Opłata od pozwu w skardze pauliańskiej to co do zasady 5% wartości roszczenia (do ustawowego limitu). W praktyce liczę ją od kwoty, której chcesz dochodzić, ale nie więcej niż wartość darowanej rzeczy.
- Jeżeli jest potrzebny kurator, sąd rodzinny wydaje postanowienie. Wniosek co do zasady kosztuje 100 zł, a wynagrodzenie kuratora rozlicza się w kosztach procesu – zwykle płaci strona przegrywająca.
- Dziecko może mieć pełnomocnika (z wyboru kuratora albo z urzędu). Te wydatki też rozlicza się w kosztach procesu – finalnie obciążają przegrywającego.
Przykład z mojej sprawy: „mieszkanie na córkę” i spokojne domknięcie
Prowadziłem sprawę, w której ojciec tuż po przegranej w sądzie przepisał mieszkanie na 12-letnią córkę. Klientka powiedziała mi: „Ja nie chcę wyciągać pieniędzy od dziecka, tylko odzyskać to, co mi się należy”. Złożyłem pozew przeciwko małoletniemu i wniosłem o ustanowienie kuratora. Sąd szybko go wyznaczył. Pokazałem, że po darowiźnie ojciec stał się faktycznie niewypłacalny. Wygraliśmy.
Co dalej? Teoretycznie komornik mógłby sprzedać mieszkanie. W praktyce doprowadziłem do ugody: ojciec spłacił dług w ratach, a my zawiesiliśmy egzekucję. Efekt? Spokój po obu stronach i domknięcie sprawy od A do Z, bez licytacji i rodzinnego konfliktu 🙂
Co daje wygrana skarga pauliańska?
- Możesz prowadzić egzekucję z konkretnego składnika majątku, np. nieruchomości darowanej dziecku.
- Nie „robisz” z dziecka dłużnika – chodzi wyłącznie o to, by nie ukrywać majątku.
- Często już sam wyrok otwiera drogę do rozmów i ugody – to rozwiązanie, po które sięgam bardzo często, gdy chodzi o dobro dziecka.
Jak wygląda pozew przeciwko małoletniemu w praktyce?
W nagłówku pozwu wskazuję dziecko jako pozwanego i dodaję, że potrzebny jest kurator ze względu na konflikt interesów z rodzicem-darczyńcą. Wnoszę o uznanie darowizny za bezskuteczną wobec Ciebie do wysokości Twojego długu. Dołączam dokumenty: wyrok przeciwko dłużnikowi, odpis aktu notarialnego darowizny, dane o majątku przed i po darowiźnie. Prosto i konkretnie – sąd ma widzieć, co się wydarzyło i dlaczego.
Na co uważać, jeśli to Ty bronisz dziecka?
Zdarza się, że dzwoni do mnie drugi z rodziców. Mówię wtedy: nie chodzi o „wygraną za wszelką cenę”. Chodzi o mądrą ochronę dziecka i jednocześnie uczciwe rozliczenie długu. Bywa, że najlepszym ruchem jest układ ratalny albo wskazanie innego składnika majątku do egzekucji. Da się to poukładać tak, by nie eskalować konfliktu.
Chcesz to załatwić spokojnie?
Jeśli mierzysz się z darowizną „na dziecko” i zastanawiasz się, czy składać pozew przeciwko małoletniemu, porozmawiajmy. Wyjaśnię strategię, przygotuję dokumenty, a potem bezpiecznie przeprowadzę Cię przez sąd i – jeśli będzie trzeba – przez egzekucję. Celem jest spokój, jasność i domknięcie sprawy od A do Z.

Dodaj komentarz